wtorek, 17 stycznia 2012

Co z gminną oświatą?

Zarówno tydzień temu jak i wczoraj odbyły się bardzo ważne posiedzenia komisji oświaty. Ze względu na trudną sytuację finansową gminy, ciągły brak pieniędzy na oświatę -  która z roku na rok staje się coraz droższa przewiduje się jej reformę, aby zachować płynność finansową Gminy. Stajemy dziś u progu bardzo ważnych i trudnych decyzji. Ciężko obarczać kogoś winą, w gminie jest coraz mniej dzieci, w tym roku naukę w klasach pierwszych rozpocznie o zgrozo! tylko 160 dzieci. Z roku na rok liczba ta będzie malała, w końcu zatrzyma się na poziomie około 100. Gmina będzie mogła utworzyć tylko 4 klasy pierwsze czyli mniej niż będzie w gminie szkół podstawowych (jest ich 5).Mniejsza liczba dzieci to mniejsza subwencja. Już dziś uczeń w Gminie jest drogi średnia cena w skali roku to około 9tyś. Najdrożsi są uczniowie w szkołach gdzie jest ich najmniej, kolejno: Zaraszów, Bychawka i Stara Wieś.I tak uczeń kosztuje od prawie 16tyś w Zaraszowie do około 8 w Woli Gałęzowskiej i w Bychawie. Brak perspektywistycznego myślenia przez poprzednie władze, nie zerkanie do aktów urodzeń, dziś mści się ogromnie. Mamy za mało dzieci, za dużo nauczycieli, a szkoły i tak są niedoinwestowane, brakuje na remonty, czasami nawet płace. Pojawiło się kilka koncepcji rozwiązania sytuacji.
Cięcia w innych sektorach, zmniejszenie zadań inwestycyjnych. Jednak to wszystko nie wystarcza. Dlatego ważną kwestią jest rozwiązanie tego problemu w oświacie. Popieram propozycję Burmistrza, która została pozytywnie zaopiniowana przez komisję oświaty, o połączeniu szkoły podstawowej i gimnazjum. Po pierwsze dlatego że szkoły znajdują się w jednym budynku, dzieci i nauczyciele znają się i widują każdego dnia. Po drugie spowoduje to lepszą organizację pracy poprzez zarządzanie wszystkim salami oświatowymi. Nie będzie już nauki w piwnicach, które od dawna nie spełniają standardów zdrowotnych. Nie będzie dublowania zakupu sprzętu np. komputerów, oprogramowania, licencji, mikrofonów i wielu jeszcze innych. Wreszcie da to oszczędności z tytułu administracji obu szkół. Takie rozwiązanie w mojej ocenie pozytywnie wpłynie zarówno na  dowożenie, które będzie łatwiej zgrać z jedną placówką jaką będzie zespół szkół, niż z dwoma.
Kolejną już bardziej radykalną propozycją jest reforma Szkoły Podstawowej w Zaraszowie. Na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze konkretnych propozycji. Komisja opiniowała tylko kilka możliwych rozwiązań, natomiast nie przedstawiono nam projektu uchwały. Z tym zadaniem mamy się zmierzyć na styczniowej sesji.
Ciężko jest postawić na szali być albo nie być szkoły, a z drugiej oczekiwania wszystkich innych mieszkańców. Jednak jestem głęboko przekonany i mocno na to liczę że Burmistrz z pomocą rady dopracuje się takiego rozwiązania które zaspokoi wszystkie oczekiwania. Jeżeli nie czeka nas bardzo trudna decyzja.

3 komentarze:

  1. Jeśli mogę... To wszystko nie tak, Panie Mateuszu. Wcale nie tak różowo się będą malować finanse szkoły, jeśli dojdzie do połączenia. Ale skąd Pan może o tym wiedzieć - jest Pan w Radzie Miasta, ale nie jest pan w stanie znaleźć odpowiedzi na wiele pytań... Choćby na takie, co z ludźmi, którzy trafią na bezrobocie, a do tego dojdzie - w przypadku "oszczędności" na administracji szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na dzień dzisiejszy nie zakłada się jednak opisanego wcześniej połączenia. Jednak do omawianego tematu mam odmienne zdanie. Skoro 2 placówki mieszczą się w tym samym budynku, skoro np. opał jest opłacany przez jedną szkołę, po co dublować te same funkcje pracownicze? Skoro liczba dzieci zarówno w gimnazjum jak i w SP jest obecnie na poziomie jaki w latach 90 był tylko w SP?

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie o to chodzi, że nie będzie pracy dla... dublerów...
    A finanse i tak będą szły podwójnie. Chyba że zrobicie zespół zawiadowany przez stowarzyszenie i nasze dzieci zamiast do podstawówki i gimnazjum zaczną uczęszczać "na zespół"... Ale to nie ta bajka.

    OdpowiedzUsuń