Zarówno tydzień temu jak i wczoraj odbyły się bardzo ważne posiedzenia komisji oświaty. Ze względu na trudną sytuację finansową gminy, ciągły brak pieniędzy na oświatę - która z roku na rok staje się coraz droższa przewiduje się jej reformę, aby zachować płynność finansową Gminy. Stajemy dziś u progu bardzo ważnych i trudnych decyzji. Ciężko obarczać kogoś winą, w gminie jest coraz mniej dzieci, w tym roku naukę w klasach pierwszych rozpocznie o zgrozo! tylko 160 dzieci. Z roku na rok liczba ta będzie malała, w końcu zatrzyma się na poziomie około 100. Gmina będzie mogła utworzyć tylko 4 klasy pierwsze czyli mniej niż będzie w gminie szkół podstawowych (jest ich 5).Mniejsza liczba dzieci to mniejsza subwencja. Już dziś uczeń w Gminie jest drogi średnia cena w skali roku to około 9tyś. Najdrożsi są uczniowie w szkołach gdzie jest ich najmniej, kolejno: Zaraszów, Bychawka i Stara Wieś.I tak uczeń kosztuje od prawie 16tyś w Zaraszowie do około 8 w Woli Gałęzowskiej i w Bychawie. Brak perspektywistycznego myślenia przez poprzednie władze, nie zerkanie do aktów urodzeń, dziś mści się ogromnie. Mamy za mało dzieci, za dużo nauczycieli, a szkoły i tak są niedoinwestowane, brakuje na remonty, czasami nawet płace. Pojawiło się kilka koncepcji rozwiązania sytuacji.
Cięcia w innych sektorach, zmniejszenie zadań inwestycyjnych. Jednak to wszystko nie wystarcza. Dlatego ważną kwestią jest rozwiązanie tego problemu w oświacie. Popieram propozycję Burmistrza, która została pozytywnie zaopiniowana przez komisję oświaty, o połączeniu szkoły podstawowej i gimnazjum. Po pierwsze dlatego że szkoły znajdują się w jednym budynku, dzieci i nauczyciele znają się i widują każdego dnia. Po drugie spowoduje to lepszą organizację pracy poprzez zarządzanie wszystkim salami oświatowymi. Nie będzie już nauki w piwnicach, które od dawna nie spełniają standardów zdrowotnych. Nie będzie dublowania zakupu sprzętu np. komputerów, oprogramowania, licencji, mikrofonów i wielu jeszcze innych. Wreszcie da to oszczędności z tytułu administracji obu szkół. Takie rozwiązanie w mojej ocenie pozytywnie wpłynie zarówno na dowożenie, które będzie łatwiej zgrać z jedną placówką jaką będzie zespół szkół, niż z dwoma.
Kolejną już bardziej radykalną propozycją jest reforma Szkoły Podstawowej w Zaraszowie. Na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze konkretnych propozycji. Komisja opiniowała tylko kilka możliwych rozwiązań, natomiast nie przedstawiono nam projektu uchwały. Z tym zadaniem mamy się zmierzyć na styczniowej sesji.
Ciężko jest postawić na szali być albo nie być szkoły, a z drugiej oczekiwania wszystkich innych mieszkańców. Jednak jestem głęboko przekonany i mocno na to liczę że Burmistrz z pomocą rady dopracuje się takiego rozwiązania które zaspokoi wszystkie oczekiwania. Jeżeli nie czeka nas bardzo trudna decyzja.
Jeśli mogę... To wszystko nie tak, Panie Mateuszu. Wcale nie tak różowo się będą malować finanse szkoły, jeśli dojdzie do połączenia. Ale skąd Pan może o tym wiedzieć - jest Pan w Radzie Miasta, ale nie jest pan w stanie znaleźć odpowiedzi na wiele pytań... Choćby na takie, co z ludźmi, którzy trafią na bezrobocie, a do tego dojdzie - w przypadku "oszczędności" na administracji szkoły.
OdpowiedzUsuńNa dzień dzisiejszy nie zakłada się jednak opisanego wcześniej połączenia. Jednak do omawianego tematu mam odmienne zdanie. Skoro 2 placówki mieszczą się w tym samym budynku, skoro np. opał jest opłacany przez jedną szkołę, po co dublować te same funkcje pracownicze? Skoro liczba dzieci zarówno w gimnazjum jak i w SP jest obecnie na poziomie jaki w latach 90 był tylko w SP?
OdpowiedzUsuńWłaśnie o to chodzi, że nie będzie pracy dla... dublerów...
OdpowiedzUsuńA finanse i tak będą szły podwójnie. Chyba że zrobicie zespół zawiadowany przez stowarzyszenie i nasze dzieci zamiast do podstawówki i gimnazjum zaczną uczęszczać "na zespół"... Ale to nie ta bajka.